Wpisy użytkownika Marlenails z dnia 21 maja 2013

Liczba wpisów: 1

gwiazdkadg
 
Witajcie!!
Widzę, że ten temat jest dość poruszany poniżej, więc może powiem coś o zabiegu od siebie, może któraś z Was też boryka się z tym problemem itp.. a wiem, że to nie są sprawy o których każdy mówi, bo są wstydliwe..

Byłam dzisiaj na tym zabiegu ok. 2 godziny temu. Jak to powiedziała moja Pani gin.. Nadżerka była duża co kwalifikowało do tego by jednak się jej pozbyć radykalnie. Krioterapia to bardzo dobra opcja dla nieródek, gdyż blizna która zapewne powstanie jest bardzo elastyczna i stosunkowo mała, w niczym nie będzie przeszkadzała przy ewentualnej ciąży. Poprzedzającą rzeczą którą trzeba było wykonać było badanie cytologiczne, które u mnie wyszło w 100% prawidłowo. Taki zabieg wykonuje się 2-3 dni po miesiączce i nie powinno się kąpać w wannie, pływać basenach, oraz współżyć przez 3 miesiące [mnie tak zalecono]. Uważam, że jest to konieczne i nie można tego bagatelizować, gdyż powstaje rana, która jakoś musi się zagoić.
Co do samego zabiegu, bolesności itp.. Jest to dość nieprzyjemne uczucie, sam ból towarzyszy krótko i jest taki jak przy krwawieniu comiesięcznym choć oczywiste jest to, że każda zareaguje inaczej. Nie zmienia to jednak faktu, że takich nadżerek nie można lekceważyć !! Zwłaszcza kiedy cytologia wychodzi nieprawidłowo. Konieczne są częste badania i leczenie. Jak dla mnie każda patologia powinna zostać wyleczona. Jak gdzieś czytałam - z nadżerką jest właśnie tak, jak z nieleczonym zębem. Bo przecież z próchnicą też można żyć, jednak w końcu po paru latach/miesiącach pojawiają się komplikacje - trzeba iść do dentysty i bardzo często jest już za późno by leczyć - trzeba wyrywać, albo leczyć kanałowo. I tak też jest z nieleczoną nadżerką. Bardzo często nie wiemy że ją mamy, może tam być parę dobry lat i nic się nie dzieje, jednakże kiedyś przyjdzie czas, że da o sobie znać i to już nie będzie zabawne. Trzeba pamiętać, że prowadzi ona do powikłań, raka szyjki macicy, wielu zakażeń w okolicach intymnych, nieprzyjemnych podrażnień.

Tak więc ja osobiście może jeszcze nie polecam każdemu tego zabiegu, gdyż dopiero jestem po tym zabiegu klika godzin, ale myślę że warto dbać o swoje zdrowie i na pewno niczego nie bagatelizować. Powiem Wam za jakiś miesiąc/dwa czy się opłacało i czy się wszystko zagoiło. Moja lekarka z całą pewnością jest doświadczoną osobą, kompetentną, wie że jestem młoda a jednak tego nie zbagatelizowała i w sumie to bardzo się cieszę, że wszystko jest na dobrej drodze by to paskudztwo wygnać z organizmu.

Zabieg trwał kilka minut, wykonywany bezpłatnie na fundusz NFZ, był nieprzyjemny ale nie ma się czego bać !!

Pamiętajcie - lepiej dmuchać na zimne póki mamy na to czas i możliwość, bo kiedyś można bardzo żałować pewnych decyzji, zwłaszcza tego czego się NIE zrobiło, a przecież można było.. !!

Buziaki :*
Musiałam dodać taki wpis, gdyż uważam, że zdrowie dla każdej z Nas jest nadrzędną wartością, bez niego nic nie ma sensu !! Trzymajcie się :)
  • awatar frusta_blog: chciałam Ci już wczorajszy post skomentować ale jakoś brakło mi weny. bardzo dobrze że dzisiaj to opisałaś! mimo, że jestem o rok od Ciebie młodsza, to już półtora roku temu miałam robiony zabieg pozbycia się nadżerki, tyle że ja miałam usuwaną ją *laserowo*. i naprawdę, zgadzam się z Tobą w 103% że lepiej tego nie bagatelizować, bo w przyszłości mogą wyjść gorsze powikłania. :)
  • awatar PingerowaChudzinka: Kochana, dzięki za opisanie tego wszystkiego. Mam stan zapalny na `nadżerce` i tuż po okresie mam iść na kolejną dawkę leku, a potem okaże się co i jak dalej..
  • awatar SiadajPrzyKawie: pomalu zagoi się i wygonisz nawet myśli o tym :*
Pokaż wszystkie (23) ›